Co już było ?

27 sierpnia 2013

43..wyjazd

Byłam strasznie podekscytowana już za chwile mieliśmy jechać na lotnisko. Wcześniej nie miała okazji wyjeżdżać tak daleko, dopiero gdy poznałam chłopaków mam możliwość zobaczenia kawałka świata.
-Już na pewno wszystko macie? Pamiętajcie, że jest tam chłodniej niż tutaj.
Jong Hun po raz kolejny musiał się upewnić czy aby na pewno wszystko mamy co mogło by nam się przydać w każdych możliwych i nie możliwych sytuacjach.
-Tak, możemy jechać.
Brakowało   jedynie dziewczyn ale niestety to nie od nich zależało czy mogą jechać czy nie.

Lot był tak długi, że wszyscy zdążyliśmy się wyspać a już zwłaszcza ja z Min Hwanem gdyż zasnęliśmy podobno 5 min po wystartowaniu a obudziliśmy się dopiero podczas lądowania. Gdy tylko wyszliśmy z lotniska przywitał nas chłodny wiatr, Hong Ki od razu przysunął się do mnie obejmując mnie ramieniem.
-Najpierw jedziemy zobaczyć scenę a dopiero potem do hotelu.
-Dobrze
Cała piątka się zgodziła ale jak mogli by się sprzeciwić menadżerowi. I tym o to sposobem już po chwili znaleźliśmy się pod wielką halą gdzie miał odbyć się już jutro koncert.
W środku nie było aż tyle miejsca jak się początkowo wydawało, te koreańskie był znacznie większe no ale i fanów na pewno więcej.
Zespół pochodził po scenie, poskakali i wprowadzili pewne uwagi co do rozmieszczenia niektórych rzeczy. Niby takie niewielki rzeczy a zeszło prawie 3 godziny.
-Ochrona już czeka przed hotelem co byście mogli bezpiecznie wejść więc możemy już jechać.

Pod hotelem czekała grupka dziewczyn z plakatami chłopaków i wykrzykiwały  nazwę zespołu. wzdłuż nich stali dobrze zbudowani mężczyźni ubrani na czarno. Jednak to nie przeszkadzało chłopakom w rozdaniu kilku autografów.
-Macie tu klucze do pokoi, tam znajdują się tyle drzwi jakbyście chcieli wyjść na chwile. Jutro widzimy się tutaj o 11.15. Uważajcie i nie sprawcie kłopotów.
-Dziękujemy
W końcu mogliśmy rozejść się po pokojach jedna trwało to tylko chwilę. Zanieśliśmy rzeczy i wszyscy jak zawsze zebraliśmy się w pokoju lidera i zamówiliśmy jedzenie.
-Idziemy się przejść?
-Min Hwan zgłupiałeś? Jesteśmy wykończeni.
Perkusista zrobił oczy jak kot ze Shreka.
-Ja z chęcią z Tobą się przejdę
Popatrzył na Hong Kiego jakby czekał na jego pozwolenie
-Idźcie tylko się nie zgubcie bo nie wiem jak was tu znajdziemy.
-Spokojnie nie odejdziemy daleko.
Poszliśmy po kurki i ruszyliśmy na podbój miasta. Cieszyłam się z tego spaceru bo już dawno nie miałam okazji przebywać jedynie z Min Hwanem.
-To w którą stronę idziemy?
-Hmm
Rozejrzał się w prawo i lewo, chwile pomyślał
-Tam
wskazał na ścieszke po lewej stronie . Nie musieliśmy iść długo by dojść nad wodę.
-Idealny wybór.
-Chodź
Pociągnął mnie za rękę w stronę drewnianego pomostu
-Jesteś pewien?
-A co niby może się stać? Zobacz jaki ładny widok
Miał racje, widok był piękny a reszta niech żałuje, że wolała iść spać.
-Może zejdźmy już ten pomost wydaje dziwne dźwięki.
-Daj spokój
I poszedł dalej. Deska pod nogą Min Hwana złamała się i ten wpadł do wody.
-Min Hwan!
Momentalnie sobie przypomniałam jak kiedyś się topiłam i brat mnie wyciągał z wody. Szybko zdjęłam kurtkę i rzuciłam na ziemię po czym wskoczyłam do lodowatej wody. Wyciągniecie go na brzeg nie było łatwe, ważył więcej niż ja a do tego był nieprzytomny więc było jeszcze trudniej. Jak dobrze, że w szkole odbył się kurs pierwszej pomocy. Już po chwili otworzył oczy.
-Zdejmij te mokre ubrania!
Pomogłam mu i poszłam po swoją kurtkę. na całe szczęście telefon był właśnie w niej więc się nie zalał i mogłam zadzwonić do Hong Kiego. Nawet nie miałam pojęcia pod jaki numer bym mogła zadzwonić tu by wezwać pomoc. Nic zupełną pustkę miałam w głowie. Nakryłam kurtką chłopaka i kazałam mu się więcej nie ruszać tak jakby jednak miał jakieś obrażenia. Wybrałam numer Hong Kiego, po 3 sygnałach odebrał.
-Co się stało?
-Min Hwan wpadł do wody chodźcie tu szybko. Za hotelem skręcie w lewo i cały czas prosto.

-Wytrzymaj jeszcze chwilę zaraz tu przyjdzie reszta.
Cały czas się dusił od wody. Po 10 minutach byli już wszyscy łącznie z menadżerem. Owinęli perkusistę kocem i na wszelki wypadek wezwali karetkę która zjawiła się tak szybko, że byłam w szoku. Siedziałam z boku i obserwowałam wszystko
-Uzyskał odpowiednią pomoc na samym początku więc przypuszczamy, że nic się nie stało ale zabierzemy go na badania
-Proszę się nim zająć
Jong Hun pojechał razem z menadżerem do szpitala.
-A Tobie nic nie jest?
Hong Ki nałożył na mnie swoją bluzę.
-Nie, wszystko w porządku.
-Wracajmy do hotelu bo się rozchorujesz.
-Myślisz, że nic mu nie będzie?
-Jestem tego pewny więc się nie przejmuj A teraz weź ciepłą kąpiel i kładź się bo jesteś przemarznięta.

Po gorącej kąpieli wcisnęłam na siebie spodnie dresowe i grubą bluzę i wróciłam do pokoju w którym siedział Jong Hun.
-Co ty tu robisz?
-Wróciliśmy ze szpitala właśnie i przyszedłem wam powiedzieć, że Mi Hwan ma jedynie skręconą kostkę i nic mu nie będzie więc jest już w swoim pokoju.
Ulżyło mi i to bardzo. Teraz już mogłam spokojnie położyć się spać.



Z dnia na dzień tylko przekładałam napisanie tego ale w końcu jest :)

26 lipca 2013

42...muszelka

Gdy się obudziłam Hong Ki w najlepsze jeszcze spał. Ale co się dziwić cały zespół musi odespać. Po cichu wstała i się ubrałam. W kuchni siedziała Yoona popijając gorącą herbatę.
-Przepraszam, że tak sama się żądze tutaj.
-Daj spokój czuj się jak u siebie.
Poszłam w jej ślady i również zaparzyłam sobie herbatę.
-Może wyjdziemy na taras?
-Pewnie
Właśnie zaczęłam jej zazdrościć była zupełnie bez makijażu a i tak wyglądała idealnie nie to co ja czy nawet Aya. Usiadłyśmy przy drewnianym stoliku.
-Trochę mnie zaskoczyło, że jesteś. Nie zrozum mnie źle.
-Spokojnie nie rozumiem źle. Sama się dziwę
-Opowiadaj
-Rozmawialiśmy całą noc
-Iii?
-Postanowiliśmy spróbować być razem
-Tak się cieszę!
Przytuliłam przyjaciółkę teraz już byliśmy jak jedna wielka rodzina. Gdy skończyła nam się herbata postanowiłyśmy zrobić śniadanie dla wszystkich co okazało się niezłym wyczynem ponieważ śniadanie dla 10 osób to jednak coś.

[Hong Ki]
-Chodźmy z Jolie na spacer.
Lekko zdenerwowany zaproponowałem Min Ji spacer. Ale nie mogę wiecznie tego odkładać i bać się niczym dzieciak, w końcu jesteśmy już dorosłymi ludźmi a to co nas łączy jest poważne.
-Jasne chodźmy.
Niby dziewczyn już u nas nie było ale i tak chciałem by było bardziej prywatnie co możne wydawać się śmieszne zwłaszcza, że będziemy w miejscu publicznym.
-Coś się stało? Jakiś zdenerwowany jesteś dziś.
-Nie, nic spokojnie
Uspokajać to ja powinienem samego siebie a nie ją ale mniejsza z tym. Szliśmy w stronę parku tego co zwykle nic nadzwyczajnego jednak dziś wszystko wydawało mi się jakieś inne.
-Może usiądziemy?
Wskazałem na ławkę przy małym stawie. Min Ji pokiwała tylko głową i usiadła, a ja tuż obok niej. Włożyłem rękę do kieszeni by wymacać niewielkie pudełeczko.
 -Robię to pierwszy raz więc się trochę denerwuje.
Popatrzyłem w jej ciemno brązowe oczy, zupełnie nie miała pojęcia o co mi chodzi.
-Hong Ki co masz na myśli?
-Wiesz, że traktuję Cię bardzo poważnie i chciałbym aby wszyscy od razu wiedzieli, że jesteśmy razem.
-Do czego zmierzasz?
Wyjąłem  małe pudełeczko zrobione z muszelki i podałem dziewczynie.
-Co to?
-Otwórz. Noszę to już od dawna.
Ostrożnie otworzyła pudełko i jej oczom ukazały się pierścionki dla par.
-Hong Ki...
-To głupie przepraszam. Nie musisz go nosić.
-żartujesz? jest śliczny, oczywiście, że chce go nosić.  
Cieszyłem się właśnie jak małe dziecko. Tyle się wahałem czy się jej spodoba, czy się nie wygłupie.
-To mam jeszcze jedną rzecz?
-Co takiego?
-Pojutrze mamy koncert w Norwegii, nigdy tam nie byliśmy więc to poważna sprawa. Menadżer nie zgodził się abyście wszystkie z nami leciały ale ponieważ mieszkasz z nami i wie już, że pozytywnie wpływasz na naszą pracę to się zgodził byś jutro poleciała z nami. 
-Poważnie? Tak się ciesze.
Labradorka zaczęła na nas szczekać.
-Chyba chce już wracać.
-Więc chodźmy.





6 lipca 2013

41...nareszcie w domu..

Otworzyłem niechętnie oczy chyba jako ostatni. Mimo, że spaliśmy na prawdę blisko siebie to jestem wyspany jak już dawno nie byłem. Popatrzyłem na resztę zespołu czekali aż coś powiem.
-Jako lider nakazuje nam jeszcze chwilę poleżeć jako, że to ostatni moment kiedy bez karnie możemy w ciszy odpoczywać.
A tak po prostu nie chciało mi się jeszcze ruszać. Jednak nie tylko ja każdy z nas był tej samej myśli. Dopiero po jakiejś godzinie zjedliśmy śniadanie i wyszliśmy z namiotu. I tu był nasz niewielki błąd po za nim panował już istny chaos, ponieważ dziś mieliśmy wracać do domu to zjawiła się cala ekipa ludzi i aby na pewno nie ominąć żadnego drobiazgu.
-Zanim zaczniecie składać namiot i zbierać resztę rzeczy chciałbym abyście powiedzieli czego wam tu najbardziej brakowało i co wam się tu podobał.
To my mamy składać ten namiot?! No świetnie..
Popatrzyliśmy po sobie i zgodnie stwierdziliśmy, że najlepszą rzeczą tutaj jest spokój i czyste powietrze nie to co w dużym mieście. Na pierwszy ogień poszedł Hong Ki
-Najbardziej brakuje mi tu mojej dziewczyny i psa
Następnie Seung Hyun
-Co by nie powtarzać Hong Kiego to powiem, że moje łóżka
Min Hwan
-Hmm na pewno brakowało mi tego co reszcie ale również perkusji, była za duża by ją tu zabrać
Jae Jin
-Domowych posiłków robionych przez Jong Huna
I na końcu byłem ja
-Aż wstyd się przyznać ale telefonu i dostępu do internetu jako lider często z tego korzystam.
-Dziękuje wam już nie będziemy więcej przeszkadzać.
Popatrzyliśmy na namiot zastanawiając się z której strony do niego podejść.
-Jakiś namiot z nami nie wygra
W bojowym nastawieniu Hong Ki podszedł do niego w celu złożenia go w efekcie czego owszem coś tam udało mu się zrobić ale wylądował twarzą na nim.
-To było zamierzone, ja się tylko z nim żegnałem.
Nawet ekipa stojąca za nami zaczęła się śmiać. Po jakiś 2 godzinach w końcu udało nam się uporać z tym wielkim problemem a po kolejnych 2 spakowaliśmy wszystko i mogliśmy wracać. Koła naszego busu jeszcze dobrze nie zaczęły się kręcić jak już wszyscy spaliśmy.
-Jesteśmy już pod domem
Obudził nas głos kierowcy. Zabraliśmy wszystko i weszliśmy do domu.
-Gdzie Min Ji? Dziewczyn też nie ma?
-Może gdzieś wyszły?
Było podejrzanie cicho i czysto ale za to unosił się ładny zapach.
-Zastanowimy się nad tym później teraz zjedzmy coś normalnego. 
I w tym momencie nawet telefony stały się nie istotne liczyła się tylko kuchnia i nadzieją na to, że w lodówce jest coś po za światłem. Weszliśmy do kuchni i nas zatkało. Stół był pełen jedzenia a dziewczyny właśnie kończył ustawiać talerze. Kochane z nich istoty. Hong Ki nie wytrzymał i wziął Min Ji na ręce całując przy tym, nigdy tego nie robili przy nas ale widać trochę czasu bez siebie robi swoje. W ich ślady poszła reszta z wyjątkiem Jae Jina który był trochę zmieszany i nie wiedział właściwie jak się ma zachować. Jednak zapachy ze stołu były zbyt silne i to gorące witanie się szybko dobiegło końca. Jedyne co było teraz słychać to zachwalanie jedzenia które faktycznie było pyszne.
-Yoona czy moglibyśmy się przejść?
Jae Jin w końcu przerwał ciszę jaka panowała każdy miał wiele do powiedzenie ale nikt nie wiedział od czego tak właściwie zacząć.
-Jasne chodźmy
Jako kolejni opuścili nas Hong Ki i Min Ji pod pretekstem spaceru z Jolie, następnie Seung Hyun z Ayą aż w końcu po cichu wyszli też Min Hwan z IU. I tak szczerze nawet się cieszyłem ponieważ z Naną mieliśmy wiele do nadrobienia po tylu latach.


Przepraszam za tak długą przerwę ale kolokwia a później sesja mnie wykańczały i nie było czasu na nic.
Wiem, że jak po takiej przerwie to krótkie mi to wyszło ale zbierałam się do tego trochę i tak wyszło postaram się by kolejnym razem było coś dłuższego :)

14 maja 2013

40...trochę robaczków, butelek i odrobina dreszczyku

 Zostałam po raz kolejny nominowana do the Versatile Blogger tym razem przez PrimadonnaELF, a wcześniej przez nana. Miałam 2 raz tego nie pisać ale skoro są dwie nominacje to czemu nie. 
Zasady:
- Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu
- pokazać nagrodę The Versatile Blogger Award u siebie na blogu
- ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie
- nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów

1.Mam psa i od niedawna kota. Mimo, że kot zaczyna zachowywać się jak pies a mój psiak to chodzące nieszczęście to nie zamieniłabym ich na żadne inne zwierzaki.
2.Mam sporo młodszego brata
3.Lubię rzeczy z Hello Kity i Puccą 
4.Uwielbiam spędzać czas nad Wisłą z przyjaciółmi
5.Jak jestem nad morzem to chociaż raz muszę zobaczyć wschód słońca
6.Koncert Miyaviego był jedynym koncertem azjatyckim na jakim byłam (mam nadzieję, że jeszcze się to zmieni)  
7.Czasem mam bardzo dziwne pomysły i nie raz nawet mnie dziwią. 

Tym razem było jeszcze trudniej coś napisać....a korzystając już z rozpisywania się na różne tematy chciała bym dedykować ten rozdział nana i mafuyu bo gdyby nie ich komentarze to bloga na pewno by już nie było :) Dziękuję wam, że cały czas czytacie mojego bloga i go komentujecie :*

-Aaaaaa Hong Ki pomocy!!!!!!!!!!!
Obudził mnie krzyk Seung Hyuna
-Co się stało?
-On....on chciał na mnie wejść!!
Wskazał na gigantycznego czarnego pająka.
-Aaaaaaaaaaa Min Hwan zabierz go!!! Min Hwan wstawaj!!!!
Perkusista jako ostatni leniwie otworzył oczy
-Czego tak krzyczycie?
-Sam zobacz!
Jae Jin wskazał na nieproszonego giganta.
-I o to ten cały krzyk?
-No tak.
Min Hwan wziął intruza na rękę i wyniósł z namiotu. Patrzyliśmy na niego niczym na kosmitę.
-O co znowu wam chodzi?
-Jak ty go wziąłeś? Przecież był taki straszny.
Pokręcił tylko głową w geście załamania.
-W dowód wdzięczności za uratowanie wam świata zróbcie mi śniadanie.
-I tak to zawsze ja gotuje.
Jong Hun się nieco oburzył ale pobiegł mu z pomocą Seung Hyun

[Min Ji]
Obudziłam się  ze strasznym bólem głowy. Rozejrzałam się dookoła. Dziewczyny spały na podłodze z resztą dokładnie tak jak ja, jedyną przewagą jaką miałam nad nimi to fakt, że spałam z pandą Hong Kiego. Na podłodze przewracało się kilka butelek po rożnych trunkach. Przynajmniej jednego się nauczyłam.....nie mieszać!! Usiadłam i szukałam wewnętrznej siły by wstać i posprzątać. Zaraz po mnie obudziła się Na Na. Muszę przyznać, że Jong Hun trafił na świetną dziewczynę, zresztą dokładnie tak samo jak reszta zespołu.
-Nie pamiętam kiedy ostatni raz tyle wypiłam.
-Dobrze, że wracają dopiero jutro.
-Oj Jong Hun by udusił nas każdą z osobna. lepiej posprzątajmy tu od razu.
I w ten oto sposób mimo bólu głowy sprawnie wysprzątałyśmy we dwie cały dom i zrobiłyśmy śniadanie. Na zapach kawy raptem obudziła się cała reszta. Zasiadłyśmy do stołu.
-Mam pewien pomysł
Dziewczyny popatrzyły na mnie zaciekawione.
-Chłopacy siedzą teraz totalnie bez prądu itd przez co na pewno cierpią z tym swoim uzależnieniem. Pomyślałam, że może zrobimy im jutro jakąś sporą kolacje
-Genialny pomysł jeszcze nigdy nie jedliśmy posiłku całą dziesiątką.
Yoona wydała się być lekko zmieszana.
-Wyluzuj też jesteś w rodzinie jeszcze nie oficjalnie ale to kwestia czasu.
Od razu się rozchmurzyła.
-To co idziemy na zakupy?
-Najpierw zobaczy co chłopacy robią. Upewnijmy się, że nie zdradzają nas np z wiewiórką i zasługują na najlepszą kolacje w życiu.
Rozsiadłyśmy się na kanapie przed laptopem i weszłyśmy na stronę gdzie miała być transmisja całego programu.

[Jong Hun]
Jesteśmy tu dopiero drugi dzień a już Jae Jin obmyśla plan ucieczki, Seung Hyun próbuje pokazać jak to mu się tu nie podoba jednak widać, ze to tylko jego udawanie, Min Hwan no cóż jest jedynym któremu faktycznie się tu podoba, a Hong Ki no właśnie ten to nie wiem co robi właściwie. Siedzi i patrzy się jak idiota na swoją rękę.
-Co się stało?
-Sam zobacz
Przysuną swoją rękę do mnie prezentując mi ugryzienie przez komara.
-No co? Komar Cię ukgryzł
-No właśnie czy on wie co zrobił? Zabrał moją krew. Rozumiesz MOJA.
-Czy ty myślałeś, że owady nie dobierają się do idoli?
-A jak teraz przez tą świetną krew stanie się jakimś sławnym komarem?
No tak chyba ta dzicz nam nie służy. Sam już powoli wariuje i cisza która na początku mnie cieszyła teraz jedynie mnie drażni.  


Zrobiło się już ciemno, wcześniej rozpaliliśmy ognisko i usiedliśmy wokół niego. Min Hwan wziął do ręki gitarę.
-No to czas na odrobinę dreszczyku. kto zaczyna?
Popatrzyliśmy wszyscy na siebie, jako lider zespołu jestem temu nieco przeciwny bo wiem jacy oni są i jak to może się skończyć. Niestety ze względu, że kamery są włączone cały czas to nawet nie możemy napić się piwa by dawać dobry przykład.
-No dobra to ja zacznę.
Min Hwan zagrał jakąś upiorną melodie nadająca klimatu i zaczął swoją opowieść.
-Podobno w taka starych lasach jak ten żyją tak zwani ludzie lasu. Nie są oni do końca jak my ponieważ zostali wychowani przez zwierzęta. Są dzicy i bez litości. Za dnia chowają się przed światłem słonecznym, a nocą wychodzą z ukrycia by polować. Jednak nie polują na zwierzęta, dla nich one są jak rodzina. Czekają,aż w lesie pojawi się grupka odważnych nastolatków i to oni stają się ofiarą. Pół ludzie pół zwierzęta polują właśnie na ludzi by najnormalniej w świecie ich później zjeść. Często po ofiarach nie zostają nawet kości. Podobno każdy element ludzkiego ciała wykorzystują.
Min Hwan rozejrzał się po naszych przerażonych twarzach cały czas przygrywając na gitarze.
-Podobno najwięcej przypadków jest w tak bezchmurne noce jak ta dziś.
Hong Ki popatrzył na mnie błagalnym wzrokiem.
-Jest już stosunkowo późno, a jutro ostatni dzień myślę, że powinniśmy iść już spać.
Wszyscy dosłownie wpadli do namiotu.
-Na pewno zamknąłeś go?
-Tak sprawdziłem już dwa razy.
Wszyscy z wyjątkiem Min Hwana położyli się wyjątkowo blisko siebie. 

Obudził mnie czyjś krzyk. Zerwałem się jak oparzony, z resztą nie tylko ja ale i reszta zespołu.
-Co się stało?
Seung Hyun był na prawdę przerażony.
-Przyszedł po nas. Człowiek lasu po nas przyszedł.
-To nie możliwe, on nie istnieje, zmyśliłem tą historię.
-To jak wyjaśnisz te odgłosy?
-Jakieś zwierzęta pewnie dobierają się do naszego wczorajszego jedzenia.
-Jesteś pewien?
-Tak
-To idź sprawdzić.
Min Hwan odważnie rozsunął wejście do namiotu a my przysunęliśmy się jeszcze bliżej siebie.
-Widzicie nikogo tam nie ma. Możemy iść dalej spać.
Hong Ki raptem wstał.
-Nie tak szybko!
-Co znowu?
-Wyskakujcie ze śpiworów
-Czemu?
-Zaraz zobaczycie.
Porozsuwał wszystkie śpiwory i w jakiś magiczny sposób po chwili były one wszystkie złączone tworząc jeden gigantyczny.
-Będziemy spali razem tak by każdy czół się bezpieczniej.
Nikt nie zaprotestował tylko każdy wcisnął się pod wielki śpiwór który okazał się nawet za duży. 


Przepraszam, że znowu tak krótko ale czym więcej mam nauki tym większą ochotę mam tu coś napisać. Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się napisać coś dłuższego :)


6 maja 2013

39...dzika natura

-Nie chcę Cię zostawiać.
-Przecież jedziesz tylko na trzy dni.
-Ale nawet nie będę mógł zadzwonić
Przytulił mnie mocniej do siebie. Też nie chciałam by jechał ale musiał po za tym to tylko trzy dni które ma spędzić z zespołem w jakimś lesie daleko od ludzi.
-Wytrzymamy, nie każdy jak my jest ze sobą praktycznie 24 godziny na dobę.
-Będę tęsknił
-Ja też.
Zaczną mnie całować po szyj. Zza drzwi zaczęły nas dobiegać rozmowy chłopaków którzy poganiali się wzajemnie. Hong Ki odsunął się nieco.
-Nienawidzę tego pokoju, zero w nim prywatności, niewiadomi w którym momencie ktoś wejdzie.
Chcąc czy nie wstaliśmy w końcu by dołączyć do chaosu jaki panował w reszcie domu. Wokalista wziął swoją torbę z ubraniami i poszliśmy do salonu gdzie wszyscy byli. Zatkało mnie gdy zobaczyłam dziewczyny.
-Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że nie możesz zostać sama więc zostaną z Tobą aż do naszego powrotu.
Kochany Jong Hun jak zawsze myśli o wszystkich.
-Tylko błagam nie zdemolujcie domu pod naszą nieobecność.
Niestety po jakiś 20 minutach podjechał już po nich samochód. Wiedziałam, że to będą ciężkie trzy dni ze względu, że nawet nie mogę zadzwonić do Hong Kiego czy chociaż by napisać. Dobrze, że dziewczyny miały być tu cały ten czas bo chyba inaczej bym zwariowała sama.

[Hong Ki]
Jechaliśmy około 2 godzin, telefony i wszystkie inne środki komunikacji ze światem musiały zostać w domu sama świadomość tego już mnie dobijała. Wysiedliśmy z samochodu. Znajdowaliśmy się w środku lasu. Popatrzyliśmy na siebie z pewnym zwątpieniem. Całe szczęście, że chociaż wielki namiot w którym mieliśmy spać był już rozbity przez kogoś.
-Niedaleko znajduje się mały staw w którym możecie się umyć
-Jak to?
-Łazienki tu nie znajdziecie tak samo jak prądu. Ludzie chcą was zobaczyć bez cywilizacji.
Nie widzę tego dobrze ale chyba nie tylko ja.
-Wszędzie są poustawiane kamery, jedynym miejscem bez jest wnętrze namiotu. Jedzenie i napoje znajdują się w środku oraz wszystkie rzeczy które będą wam potrzebne. Przyjedziemy po was za trzy dni. I radze wam uważać wszystko na żywo będzie transmitowane w internecie a najciekawsze fragmenty zostaną puszczone w telewizji.
Czy tylko ja kompletnie tego wszystkiego nie widzę? Menadżer już po chwili odjechał pozostawiając nas samych z dziką naturą.
-Damy radę, prawda?
Głos Jae Jina sugerował, że zaczynał w to wątpić.
-Pewnie, razem zawsze.
Za to optymizm Min Hwana zaskoczył wszystkich. Popatrzyliśmy na niego zdziwieni.
-No co? Jak byłem mały to jeździłem z ojcem często pod namiot.
-W takim razie co mamy robić?
-Przede wszystkim dobrze się bawić.

Nawet nie było tak źle jak się w większości spodziewaliśmy, po krótkim obejściu okolic i zapoznaniem się z terenem przyszedł czas na pływanie w jeziorku. W drodze do namiotu nazbieraliśmy gałęzi i rozpaliliśmy ognisko by upiec kiełbaski i się nieco osuszyć przy ogniu. Co okazało się też jedynym źródłem światła o czym nikt wcześniej nie pomyślał. Po posiłku Seung Hyun i Jae Jin chwycili za gitary by trochę umilić czas naszym primadonnom.
-Chodź na chwilę
Jong Hun wskazał na namiot. Poszedłem zaciekawiony za nim.
-Co się dzieję?
-Nic, wszystko w porządku
Złapał mnie za rękę bym nie wyszedł
-Znam Cię i mnie nie oszukasz. Po za tym wszyscy widzą, że coś Cię męczy. Więc mów.
Usiadł na śpiworze czekając na moją spowiedź. Wiem, że mi nie odpuści więc położyłem się kładąc mu głowę na kolanach. Tak dobrze wiem, że niektórym mogło by się to wydawać dziwne jednak my tak często rozmawiamy.
-Więc o co chodzi?
-Boję się
-Czego?
-Dotarło do mnie, że mój związek z Min Ji jest jakby od końca
-Co masz na myśli?
-Dla was to, że nie widzicie się jakiś czas jest czymś naturalnym a dla nas nie. Jeszcze zanim byliśmy razem już ze sobą mieszkaliśmy. A ile par się rozpada bo zamieszkali za wcześnie ze sobą.
-Już chyba nie masz się czym przejmować. Faktycznie jesteście specyficznym przypadkiem, mieszkacie ze sobą od chwili gdy się poznaliście ale nie zauważyłem byście mieli się dosyć albo żebyście się o coś sprzeczali. Uważam, że nie jedna para może wam pozazdrościć bo pasujecie do siebie idealnie.
-Tak myślisz?
-Wszyscy tak myślimy.
-Jesteś niemożliwy. Co za ulga.
-To wracajmy do reszty.
Pośpiewaliśmy trochę przy ognisku.
-A może jakieś straszne historie?
-Myślę, że jest tu już wystarczająco strasznie z tymi wszystkimi dziwnymi odgłosami i bez waszych historii będę miał problem by zasnąć. 
-Ja się zgadzam z Hong Kim
Chociaż Seung Hyun popierał moje zdanie.
-Nie wiecie co tracicie.
-Nie przespaną noc?
-Dziś wam odpuścimy ale jutro nie macie co na to liczyć.

 ♥

11 kwietnia 2013

38...komplikacje

-Hong Ki wstawaj!!
-Co się dzieje?
Nie wiedziałem jeszcze nawet na jakiej planecie żyje, a on już sieje zamieszanie w domu.
-Mamy dość poważny problem.
-Daj mi 5 minut.
Razem z Min Ji poszliśmy do pokoju gdzie wszyscy już na nas czekali. Jong Hun siedział zdenerwowany ze swoim tabletem w ręku.
-Co się takiego stało?
-Sami zobaczcie
Lider pokazał na jakąś stronę gdzie były zdjęcia z wczorajszej imprezy a pod nimi masa komentarzy. Całe zamieszanie wykonały cztery zdjęcia na pierwszym byłem z Min Ji a na kolejnym całowałem się z Seul a do nich jedynie dopisek "Z kim jest Hong Ki? Przychodzi z jedną, a kończy z drugą?" na kolejnych był Seung Hyun na jednym z Ayą a na kolejnym z Min Ji które było zrobione zaraz po tym całym zamieszaniu. Do nich widniał komentarz " Seung Hyun rzuca dziewczynę dla byłej swojego przyjaciela?"
Nie no tym razem to przesadzili.
-Myślę, że wszyscy się ze mną zgadzają, że musimy wyjaśnić to jak najszybciej.
-Min Ji Ty lepiej zostań w domu Aya do Ciebie przyjedzie a my wszystko wyjaśnimy.

Weszliśmy do pokoju naszego menadżera który już dzwonił do nas trzy razy. 
-Przymknąłem oko na to, że się z kimś umawiacie  zwłaszcza odnośnie Ciebie
W tym momencie spojrzał na mnie
-zaczęliście efektywniej pracować więc mi to nie przeszkadzało. Ale nie życzę sobie żadnych skandali. Za 20 minut macie udzielić wywiadu który będzie transmitowany na żywo i musicie wszystko wyjaśnić.
-Oczywiście. Bardzo przepraszamy.
-Możecie już iść. Hong Ki Ty zaczekaj.
Usiadłem ponownie na fotelu. Menadżer zaczekał, aż reszta wyjdzie.
-Nie jesteś osobą która pakowała by się w coś takiego więc domyślam się, że to nie Twoja wina.
-Dziękuje
-Pamiętaj jednak, że ma ona bardzo wpływowych rodziców i może wam albo pomóc albo bardzo zaszkodzić. Najlepiej dla zespołu było by gdybyś oświadczył, że to właśnie z nią się spotykasz. Jednak z punktu widzenia prywatnego wiem, że wybór padł by na Min Ji. Musisz szybko dokonać wyboru i rozwiązać to w bardzo delikatny sposób.
-Rozumiem.
Wróciłem do reszty zespoły z tysiącem myśli. Nie mogę narazić zespołu na problemy ale  z drugiej strony nie chce by Min Ji cierpiała.
-o co chodziło?
-Nic takiego. Nie ma się czym przejmować, teraz chodźmy.
Jeszcze nigdy aż tak nie denerwowałem się przed wywiadem.Czemu to musi być transmitowane na żywo i to jeszcze na naszej oficjalnej stronie oraz w telewizji. Styliści szybko zajęli się naszym wyglądem i mogliśmy już zajmować przygotowane dla nas miejsca.
-Witam wszystkich. Dziś wyjaśnimy sprawę ze zdjęciami członków FT.Island z wczorajszej imprezy.
-Witamy naszych fanów.
-Chociaż sama jestem bardzo ciekawa prawdy to wstrzymam się jeszcze z pytaniem które nurtuje wszystkich. Zacznijmy od równie interesującej informacji.
Na ekranie za  nami pojawiło się zdjęcie Jong Huna z Na Ną.
-Pierwszy raz zostałeś sfotografowany z jakąś dziewczyną. Kim ona jest? Jak się poznaliście? proszę opowiedz nam trochę. 
-Znamy się od bardzo dawna. W dzieciństwie mieszkaliśmy na przeciwko siebie i chodziliśmy do jednej klasy, a po latach znów udało nam się spotkać.
-Jesteście razem?
-Tak
-Drogie Primadonny wygląda na to, że nasz lider oddał już swoje serce. życzmy mu dużo szczęścia.
Teraz wyświetliło się zdjęcie Jae Jina z Yooną. że też ją musieli w to wplatać. Denerwowałem się coraz bardziej, ale co mogę zrobić?
-Kim jest Twoja partnerka?
-Koleżanką ze szkoły. To, że razem wybraliśmy się na ta imprezę to przypadek z którego jestem zadowolony.
-To znaczy, że coś między wami iskrzy?
-Myślę, że jest za wcześnie by to oceniać. Poznaliśmy się tak na prawdę dopiero na imprezie, a nie chce nikogo oceniać w takich okolicznościach.
-Planujesz coś więcej?
-Ponieważ bardzo dobrze nam się rozmawiało i bawiło to jeśli miała by taką ochotę z chęcią jeszcze kiedyś z nią wyjdę.
Byłem w szoku jaką powagę zachowuje Jae Jin a jednocześnie jak swobodnie mówi.
-Min Hwan od jakiegoś czasu spotykasz się z IU ale jeszcze nigdy nie zdradziłeś nam jak do tego doszło.
-Oboje zajmujemy się muzyką więc często bierzemy udział w tych samych programach do tego mam niezwykłych przyjaciół którzy mi nieco pomogli. I tak się poznaliśmy.
-Myśleliście może na nagraniu wspólnej piosenki?
-Nie, najlepiej czuję się za perkusją a śpiewanie pozostawię IU.
-Jak zawsze skromny i słodki Min Hwan. No dobrze więc przejdźmy do zdjęć które wzbudzają wiele pytań.
Tym razem pojawiły się dwa zdjęcia na obu był Seung Hyun, raz z Ayą a raz z Min Ji.
-Możesz nam to wytłumaczyć? Wszyscy są bardzo ciekawi prawdy.
-Chciałbym wszystkich zapewnić, że doszło to pewnego nieporozumienia. Pojawiło się wiele komentarzy sugerujących, że biorę się za dziewczynę przyjaciela i dla niej rzucam swoją. Nie ma tu nawet ziarnka prawdy. Jak wielokrotnie wspominałem spotykam się z Ayą która zauroczyła mnie już w poprzedniej szkole. Min Ji jest jej najlepszą przyjaciółką oraz dziewczyną mojego przyjaciela więc nie mógłbym zrobić tego żadnemu z nich. Przyjaźnimy się i wyszedłem wczoraj pocieszyć przyjaciółkę. Myślę, że nam moim miejscu każdy przyjaciel postąpił by tak samo. Na pewno wielokrotnie zostaniemy zauważeni razem i bardzo proszę nie odbierajcie tego źle. Takie błędne domysły mogą kogoś zranić, a przecież nikt tego nie chce.
-Jestem pod wrażeniem. Dziękuję Ci za wyjaśnienie tego nieporozumienia. Przejdźmy teraz do zdjęć Hong Kiego który dziś siedzi nienaturalnie cicho i spokojnie. To zdjęcie wywołało dziś rano największe zamieszanie.
Tym razem wyświetliła zdjęcie którego sam widok psuje mi humor.
-Co tam się stało? Najpierw pojawiają się Twoje zdjęcia z jedną dziewczyną z wyspy Jeju a po krótkim czasie z zupełnie inną się całujesz. O co tu chodzi?
-Jak się dobrze przyjrzeć zdjęciom poszedłem tam z zupełnie kimś innym. Dziewczyna ze zdjęcia jest moją znajomą ze szkoły. Nie jesteśmy razem, tylko się wygłupialiśmy i tak na prawdę do niczego nie doszło. Nie sądziliśmy, że wyjdzie to na zewnątrz i wywoła takie zainteresowanie.
-Więc pojawiłeś się tam z Min Ji o której wcześniej wspominał Seung Hyun?
-Dokładnie
-To jak wyjaśnisz, że płacze na zdjęciu?
-To prywatne sprawy których nie chcę poruszać. Zapewniam jednak, że już wszystko w porządku.
-To ta sama dziewczyna z którą byłeś na wyspie?
-Tak
-Jest chyba najbardziej tajemnicza dziewczyną jaką dziś tu przedstawialiśmy. Może nam coś opowiesz?
-Nie powiedziałbym, że jest tajemnicza jest raczej zwyczajną dziewczyną która pojawiła się niemalże znikąd i odmieniła tak naprawdę życie każdego z nas.
-Z chęcią dowiedziałabym się od was znacznie więcej ale niestety musimy już kończyć. Dziękuję wam bardzo za wizytę.
Nareszcie koniec. Poczułem wielką ulgę. Podszedł do nas menadżer.
-Dobra robota. Wracajcie teraz do domu i szykujcie się do programu.
Przez to wszystko zupełnie zapomniałem, że mamy spędzić 3 upiorne dni bez cywilizacji.

-Idę się położyć
Min Ji wstała z kanapy żegnając się ze wszystkimi. No tak mimo, że mieszka z nami już jakiś czas to nie jest przyzwyczajona do spania po jakieś 4 godziny na dobę.
-Zaraz do Ciebie przyjdę, musimy jeszcze coś zrobić.
-Tylko się pospiesz.
Zniknęła za drzwiami mojego a właściwie już naszego pokoju.
-Co Ty kombinujesz?
-Coś co powinienem zrobić już dawno. Wejdźcie za chwilę na mojego twittera.
Poszedłem do pokoju. Min Ji leżała już w łóżku. Wziąłem  laptopa z biurka i położyłem się obok dziewczyny.
-Co chcesz zrobić?
-Muszę Cię przedstawić co by nie było więcej nieporozumień.
Włączyłem kamerkę by szybko zrobić nam wspólne zdjęcie. 
-Hong Ki chyba sobie żartujesz! Mamy przecież mamy kilka wspólnych zdjęć już wybierz coś z tamtych. Jestem niepomalowana, nieuczesana ...
-Jesteś śliczna. Takie będzie bardziej wiarygodne, naturalne.
-A jak się domyślą, że mieszkamy razem?
-Spokojnie, zostałaś u mnie do późna i tyle.
W końcu udało mi się ją przekonać i zrobiłem nam dwa zdjęcia które połączyłem ze sobą. Na jednym całuję ją w policzek a na drugim robimy serce z dłoni. Teraz zostało tylko je podpisać.
"Drogie Primadonny przepraszam was, że tak długo zwlekałem z tym ale jestem trochę nieśmiały. Poznajcie dziewczynę która zajęła ważne miejsce w moim sercu. Proszę bądźcie dla niej miłe."
-Teraz musimy chwilę zaczekać.
-Na co?
-Zaraz zobaczysz.
Nie potrzeba było dużo czasu, już po chwili pojawiły się pierwsze komentarze. Na całe szczęście były pozytywne w większości brzmiały "ślicznie razem wyglądacie", "pasujecie do siebie" , "Oppa skoro Ty jesteś szczęśliwy to my też".
-Widzisz lubią Cię.
Wiem, że negatywne komentarze również się pojawią ale czy one będą miały już taką dużą moc przy tylu wspierających?



 

4 kwietnia 2013

37...nie do końca udana zabawa......oraz The Versatile Blogger

Więc na początek zajmę się sprawą nominacji..
Zostałam nominowana przez Pri_Marshmallow i mafuyu za co wam bardzo dziękuję i przyznam, że bardzo mnie tym zaskoczyłyście :)
Zasady:
- Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu
- pokazać nagrodę The Versatile Blogger Award u siebie na blogu
- ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie
- nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów

To czas przejść do faktów o sobie co wcale nie jest taką prostą rzeczą...
1.W październiku rozpoczęłam studia na politechnice.
2.Boję się pszczół, os oraz szerszeni
3.W przyszłości chciałabym otworzyć cukiernie. (co jak co ale piec bym mogła codziennie)
4.Pierwszym azjatyckim zespołem jakiego zaczęłam słuchać było Alice Nine natomiast pierwszym koreańskim było FT.Island co było znacznie później. Jednak do obu zespołów mam pewien sentyment.
5.Lubie mieć na włosach jakiś nie naturalny kolor. (miałam już pasemka w kolorze czerwonym, różowym oraz coś na rodzaj tęczy jednak jedynie w kolorach od żółtego do czerwonego. Teraz jednak trzymam się swojego naturalnego koloru)
6.Chciałabym zwiedzić Japonię oraz Koreę a najlepiej już od razu cały świat :)
7.Po za muzyką pochodzenia azjatyckiego lubię czasem posłuchać czegoś klasycznego jak np. cztery pory roku Vivaldiego.

Co do nominowania innych blogów będzie mały problem bo już tak naprawdę niewiele ich czytam a te co czytam zostały już nominowane więc nie ma sensu nominować ich po raz kolejny. Z tego względu nominuję tylko jeden blog a mianowicie:
http://gwiazdorskie-opowiadanie.blogspot.com/

I tak nadszedł czas do standardowego wpisu xD

Od momentu kiedy wstałam nie widziałam Hong Kiego a to wszystko za sprawą Seung Hyuna który zaraz po śniadaniu zaciągnął mnie do swojego pokoju. Urządzili sobie coś w rodzaju zawodów i teraz pod żądnym pozorem ani ja ani Aya nie możemy opuścić pokoju do którego zostałyśmy zaciągnięte. Nie żebyśmy jakoś specjalnie narzekały na to ale z drugiej strony może bez przesady?
-Może jednak dasz sobie pomalować włosy? ładnie Ci będzie o jakieś 2 tony jaśniejszym kolorze.
-Ale ja lubię swoje naturalne i nie chcę ich niszczyć.
-To może chociaż pasemka?
-Nie. Zgadzam się na wszystko z wyjątkiem malowania ich.
Po jakiś 20 minutach gitarzysta odpuścił i przeszedł do robienia już 4 fryzury, a ja wróciłam do oglądania filmu. Po jakiś 40 minutach do pokoju wpadł Jae Jin.
-Seung Hyun mała narada!
-Już idę, a Ty nawet nie waż się wychodzić lub dotykać do włosów.
-Spokojnie nie ruszę się z miejsca.
Wykorzystując fakt, że i Aya na pewno została sama napisałam do niej. 
"Hong Ki też zachowuje się tak jakby jego życie zależało od Twojego wyglądu?"
Już po chwili otrzymałam wiadomość od przyjaciółki.
"Idealnie to ujęłaś ale nie ukrywam, że świetnie się przy tym bawię"

[Aya]
Hong Ki wrócił do pokoju więc schowałam telefon. Jak do tej pory wokalista był przeze mnie najmniej lubianym członkiem zespołu tak teraz zastanawiam się właściwie czemu tak było. Przecież on był świetny co prawa nie rozumiem jakim cudem jest w stanie wytrzymać z moja przyjaciółką i jak ona wytrzymuje z nim ale pewnie jest im się łatwiej zrozumieć bo oboje mieli wcześniej różne problemu w życiu.
-Idź piękna zmyj farbę z włosów a ja w tym czasie przyniosę coś do jedzenia.
Kiedy wróciłam z łazienki Hong Ki już czekał z obiadem.
-Co to była za narada?
-Zastanawialiśmy się jak mamy jechać bo wszyscy się w naszym busie nie zmieścimy i w końcu postanowiliśmy, że weźmiemy 3  samochody i jakoś się podzielimy.
-Dobrze wyszło, że IU może być przez to, że zaśpiewa z dwie piosenki a dziewczyna Jong Huna będzie robiła zdjęcia. W ogóle ktoś ją zna?
-Tylko Jae Jin a my mamy ją dziś poznać. A teraz musimy wracać do roboty bo musisz wyglądać idealnie.

[Min Ji]
Yoona miała czekać na nas już przed wejściem jednak nigdzie jej nie widziałam. Dopiero gdy podeszliśmy bliżej zdałam sobie sprawę, że ta śliczna dziewczyna która tam stoi to właśnie ona. Wyglądała zupełnie inaczej niż zawsze. Swoje wielkie okulary zastąpiła soczewkami a niezbyt starannie zawsze upięte włosy rozpuściła i lekko zakręciła.
-Yoona to Twój partner na dzisiejszy wieczór.
Wskazałam na Jae Jina który wydawał się bardzo zadowolony na widok dziewczyna. Natomiast sama Yoona posłała mi spojrzenie typu "jestem najszczęśliwszą dziewczyną na Ziemi ale i tak Cię za to zabiję"
Po chwili dołączył do nas Jong Hun z tajemniczą dziewczyną.
-To Kim Na Na znamy się już chyba od przedszkola. A teraz jest na pierwszym roku fotografii.
Dziewczyna posłała wszystkim szczery uśmiech i już wiedziałam, że jej po prostu nie będzie się dało nie lubić.
-Skoro jesteśmy już wszyscy to wchodzimy.
Wnętrze naszej auli było nie do poznania. Gdybym nie wiedziała, że to nasza szkoła nigdy bym nie pomyślała, że to w ogóle może być jakaś szkoła.
Wszyscy bawiliśmy się świetnie. Nawet na chwilę nie schodziliśmy z parkietu. Problem powstał dopiero wtedy gdy IU miała zacząć śpiewać bo jakby nie patrzeć wtedy było nas nie parzyście więc aby Min Hwan nie czuł się porzucony co piosenkę zmieniałyśmy się z dziewczynami by nie stał i nie podpierał ściany. Zaraz po IU mieli śpiewać chłopacy ale, że kompletnie o tym zapomnieli musieli swój występ przesunąć o pół godziny bo byli zbyt zmęczeni wywijaniem na parkiecie. Kiedy już w końcu wyszli na scenę w piątkę zajęłyśmy jeden ze stolików. Tak szybko zaczęłyśmy się dogadywać z dziewczyną Jong Huna, że aż byłam w szoku. No na prawdę lepiej już chłopak chyba nie mógł trafić. Ta dwójka była dla siebie wręcz stworzona.
Po występie FT.Island mieli zostać wybrani król i królowa balu. Chwilami się zastanawiam kto się naoglądał zbyt wielu amerykańskich filmów, ze wymyślają coś takiego przecież i tak od początku wiadomo kto zostanie wybrany. Nie jestem w stanie uwierzyć, że to wszystko wcześniej nie zostało już ustawiona przez naszą szkolną księżniczkę.
-A teraz moment na który na pewno wiele z was czeka. Koronę otrzymuję.........Hong Ki i................nie kto inny jak Seul.
Hong Ki jak to on pobiegł radośnie na scenę gdzie już stała Seul która najwyraźniej zdążyła się już przebrać bo teraz miała na sobie długą cieniowaną sukienkę.
-Chcielibyście coś powiedzieć?
Hong Ki ze swoim zamiłowaniem do mikrofonów od razu zabrał go prowadzącemu.
-Dziękuje wam za wybranie mnie. Kocham was wszystkich.
Szczerzył swoje zęby we wszystkie strony. Ale co mu się dziwić jest stworzony do bycia na scenie i dobrze o tym wie.
-To teraz ustawcie się do zdjęcia i za chwilę wykonacie swój królewski taniec.
Hong Ki podszedł do Seul by wykonano im zdjęcie jednak ona zamiast ładnie przy nim stanąć to zaczęła go całować. Nie wierze w to co widzę. Dobrze wiem, że Hong Ki w takiej sytuacji nie za wiele może zrobić więc to perfidnie wykorzystała. Nie mogę na to patrzeć od razu mam ochotę coś jej zrobić ale nie mogę, tak samo jak on ja też nie mogę robić scen bo im jedynie zaszkodzę. Jedyne co mogłam zrobić to stać i patrzeć na to lub wyjść. Tak wyjście wydaje mi się teraz najlepszym rozwiązaniem.

[Seung Hyun]
Nie wierzyłem w to co widziałem. Min Ji wybiegła z sali i wcale mnie to nie dziwi.
-Idź za nią.
Nie wiele myśląc posłuchałem Ayi zna ją więc raczej wie co mówi. Wyszedłem przed budynek i już po chwili ją znalazłem na ławce pod wiśnią. Siedziała i płakała. Wyglądała dziś tak pięknie a jakaś szmata zrujnowała to w ciągu minuty. Usiadłem obok niej i dałem jej swoją marynarkę.
-Jestem okropna. Nie powinnam się przecież tak złościć.
-To normalne. I tak dobrze się zachowałaś Hong Ki na Twoim miejscu podszedł by i dał komuś pięścią w twarz.
Lekko się uśmiechnęła. Nie jest tak źle jak myślałem nie ma o to żalu do Hong Kiego a jedynie do Seul. Tylko, że szczerze mówiąc nie mam pojęcia co mam jej powiedzieć. Nie wiem do końca nawet jak ja bym się czół w takiej sytuacji.
-Hong Ki za bardzo nic nie mógł zrobić za dużo było osób
-Wiem ale i tak nie mogłam na to patrzeć.

[Hong Ki]
Nareszcie skończyła się najdłuższa piosenka w moim życiu i mogłem zostawić Seul i pójść do osoby przy której powinienem być. Jednak nigdzie jej nie widziałem. Wyszła? Gdzie mogła pójść? Odnalazłem w tłumie Aye kto inny jak nie ona może wiedzieć gdzie jest Min Ji. Przecisnąłem się przez tłum.
-Gdzie ona jest?
-Wyszła. Seung Hyun poszedł za nią więc powinna być przed budynkiem.
Wybiegłem na zewnątrz. Nie było problemem ich znalezienie jednak nie wiedziałam czego do końca mam się spodziewać. Jak bardzo mi się oberwie. No ale tchórzyć nie mogę. Na twarzy gitarzysty zobaczyłem ulgę. Od razu wstał tym samym robiąc mi miejsce. Zdjąłem z pleców dziewczyny marynarkę przyjaciela i zastąpiłem ją swoją.
-Dziękuje.
-Nie ma sprawy, teraz lepiej zostawię was samych.
Od razu się do mnie przytuliła. Więc nie była na mnie zła, a mimo to płakała.
-Nie płacz już tak ładnie dziś wyglądałaś, szkoda makijażu.
Posłała mi lekki uśmiech, a ja wytarłem jej z policzków ściekające łzy.
-Przepraszam, nie powinnam się tak zachowywać. Rozumiem, że nie mogłeś nic zrobić. Ciebie też to zaskoczyło. Ale jak zobaczyłam jak po prostu ona robi co chce to poczułam, że może mi Cię odebrać w każdej chwili.
-O to się nie martw. Ona mnie nie interesuje. Jedyna dziewczyna jaką mam w sercu siedzi teraz obok mnie. Wróćmy do środka.
-Nie chcę.
-Pokaż jej, że nie wygrała. Chodź na pewno reszta się martwi.
Wziąłem ją za rękę i wróciliśmy do środka. Nie było trudno odnaleźć naszych przyjaciół ponieważ jako jedyni stanowili grupkę którzy się nie bawili a stali w miejscu i czekali na rozwój sytuacji.


To jeszcze na koniec macie FT.Island w nieco bardziej eleganckim  wydaniu niż zazwyczaj :) Niestety nie znalazłam wszystkich na jednym zdjęciu więc będzie każdy miał osobne




 


A że dziś już i tak tu wiele rzeczy się pojawiło to jeszcze dwie piosenki 



 Co prawda już trochę nie pora na nią jednak jak patrze przez okno to i tak widzę śnieg wiec tekst jednak częściowo pasuje. 



Szkoda, że tak mało śpiewa tu Ilhoon bo zdecydowanie bardziej wole go no ale i tak piosenka mi się trochę wkręciła....